Emilko i Lilciu,
10 miesięcy... tyle skończyłyście tydzień temu; a przecież dopiero co pisałam posta z umiejętnościami z poprzedniego miesiąca >> TU <<
Wiek: 10 miesięcy urodzeniowy (8 miesięcy - wiek korygowany)
#hellospring nareszcie jesteś!!
Szkoda tylko, że pogoda nie zachęca dzisiaj do wyjścia z domu... Za to u nas w kuchni zrobiło się ciepło i pachnąco. Kupiliśmy bukiet pachnących żonkili a Piotrek przygotował zdrowy i kolorowy obiad :)
Oto przepis na kotlety jajeczne. U nas z dodatkiem zielonej fasolki szparagowej i ziemniaczków z cebulką.
Pierwszy dzień zwiedzania południowej części wyspy kończymy na Plaży Sotavento :)
(cz.1 dostępna TU)
Drogę z Punta de Jandia do zjazdu Risco de Paso pokonujemy w około godzinkę i po 17:00 docieramy do parkingu, na którym zatrzymaliśmy się rano. Teraz mały spacerek i za chwilkę jesteśmy już na Sotavento, czyli "plaży, na którą wieje wiatr", bo tak z portugalskiego tłumaczymy jej nazwę.
W piątkowy ranek (7.02) Piotrek popędził do wypożyczalni po auto; zjedliśmy śniadanie i przed południem ruszyliśmy na zwiedzanie Fuerty :) Postawiliśmy na południowe zakątki wyspy; gdyż to właśnie na tam znajdował się nasz hotel.
Odległości na Fuercie są niewielkie i ledwo wyruszyliśmy spod hotelu, aby po ok 9km (jakieś 10-15 min jazdy, w zależności od natężenia ruchu) zatrzymać się na pierwszy postój. Dotarliśmy do Plaży Sotavento, gdzie mieści się znana z internetowych i przewodnikowych zdjęć Lagunka Risco de Paso.
Tego dnia świeciło piękne słonko, więc rozejrzeliśmy się chwilkę po okolicy; zrobiliśmy kilka zdjęć i obiecaliśmy, że wrócimy tutaj popołudniu w drodze powrotnej.
"Amatorzy piaszczystych plaż na pewno zakochają się w tym hotelu, położonym w jednym z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Roztacza się stąd spektakularny widok na ocen i bajeczną plażę..."
Po intensywnym 2013 roku (remont mieszkania, narodziny Wiktorka, owocny sezon ślubny, praca itd.) w końcu przyszedł styczeń 2014 i chwila wytchnienia... Ja jak to ja w miejscu nie usiedzę, więc postanowiłam poszukać ciepłego miejsca, gdzie moglibyśmy spędzić rodzinne fajne wakacje. W Polsce zima na całego, a nam marzyło się słonko i chwila odpoczynku... Przeglądając zdjęcia znajomych na jednym z portali społecznościowych trafiłam na fotkę pięknej plaży - jak się później okazało - plaży Sotavento; więc wybór by prosty lecimy na Kanary!! :) Trzeba tylko było znaleźć odpowiednią ofertę i tutaj z pomocą przyszła nasza znajoma Kasia z biura podróży Expert w Rybniku. Wakacje zarezerwowane, hotel w Warszawie znaleziony - pozostało tylko spakować się i odliczać dni ;) 17...
Podróż rozpoczynamy w niedzielę (2.02) wyjazdem do stolicy.